Wtorek, 22 sierpnia 2017. Imieniny: Cezarego, Marii, Zygfryda Wyślij kartkę >>>
PDF Drukuj Email
Dodany przez Sylwia Błach | środa, 09 października 2013 20:28 | Poprawiony: czwartek, 10 października 2013 20:36
Fuck me, love me
Nadchodzi jesień...  Dni są coraz krótsze, chłodniejsze. Szukamy ciepła, dobieramy się więc w pary. Uczucia w nas buzują. Jesień sprzyja imprezom w klubach, domówkom ? czyli okazjom do poznawania nowych ludzi. Hm, a jak to jest z osobami niepełnosprawnymi?

Nigdy nie spotykałam się z chłopakiem niepełnosprawnym. Nie dlatego, że nie chciałam ? po prostu żadnego interesującego nie poznałam. Zaskakujące jest więc dla mnie to, na co ostatnio ciągle wpadam w mediach i co sprowokowało ten tekst ? ankiety i badania, z których wynika, że wózkowicze wiążą się z wózkowiczami.

Nie twierdzę, że jest to złe. Jednak, czytając któryś z kolei artykuł, w którym widzę takie statystyki, zaczynam zastanawiać się, o co tu chodzi? Czy sądzimy, że tylko osoba niepełnosprawna może nas pokochać, bo mamy kompleksy? A może uważamy, że sprawni nas nie zrozumieją? Moja obserwacja nie dotyczy tylko związków, ale także sytuacji międzyludzkich ? bardzo często dostrzegam, że ON trzymają się razem. I znowu ? nie ma w tym nic złego, dopóki nie jest to równoznaczne z zamykaniem się na resztę społeczeństwa. Z narzekaniem, że nas nie rozumieją... Bo jak mają rozumieć, skoro nie chcemy wyjaśniać? I przede wszystkim, kto normalny chciałby zadawać się z kimś, kto narzeka? Chyba ktoś, kto może ponarzekać na to samo.

Przeanalizowałam ostatnio swoje życie uczuciowe (ha, jesień sprzyja takim rozważaniom!) i stwierdzam, że nie mam powodów do niezadowolenia. Spotykałam się z różnymi chłopakami i w żadnej sytuacji nie czułam się gorsza, bo siedziałam. Wręcz przeciwnie ? jeśli temat mojej niepełnosprawności był poruszany, to dlatego, że chłopak nie wiedział, jak się zachować. Nie było to złe, a czasem nawet miłe. Widać, że się starał. Nigdy nie zapomnę, jak od jednego dowiedziałam się, że jest coś takiego jak zasady savoir-vivre wobec niepełnosprawnych! Inny powiedział wprost, że nie wie, jak się zachować ? wyjaśniłam, że normalnie. I tak było. Czasem dawałam się podrywać, a czasem to ja robiłam ten pierwszy krok ? zgodnie z zasadą bycia pewną siebie kobietą dwudziestego pierwszego wieku. Po prostu. I powiem szczerze, że na etapie flirtu nigdy nie dostałam kosza.

Czy były gorsze chwile? Owszem. Choćby sytuacja, w której w trakcie wywiadu do pewnej gazety usłyszałam pytanie ?Czy sądzisz, że ilość seksu w twoich książkach wynika z braków, których doświadczasz jako niepełnosprawna??. Wyśmiałam, wykpiłam i żałuję, że nie kazałam ... (tutaj proszę wybrać dowolny wulgarny czasownik). Kiedy indziej ginekolog wyszedł z założenia, że trzeba mnie traktować jak zakonnicę (dosłownie!). Jednak są to pojedyncze przypadki, którymi nie warto się przejmować.

Owszem, dziewczyna na wózku ma gorzej w kwestii podrywu. Nie może wykorzystywać najprostszych męskich odruchów ? nie zakręci pupą w obcisłych dżinsach, czy nie rzuci się facetowi na szyję (ale zawsze może go pchnąć na ławkę i pocałować ? to już nie jest problematyczne). Jednak uwierzcie, że jest cały ogrom innych zalet, które można wykorzystywać ? uśmiech, oczy, intelekt. Wystarczy wyjść do ludzi i spróbować. Pamiętajmy, że flirt to zabawa, która może prowadzić do związku, ale nie musi. Nie spinajmy się więc zbytnio i nie pozwalajmy, by statystyki upośledzały nasze życie uczuciowe.

Ostatnio nałogowo oglądam pewien babski serial - ?Seks w wielkim mieście?. I choć jest to komedia, to często przekazuje ważne wartości i zmusza do refleksji. Niedawno trafiłam na odcinek, który opowiadał o związkach międzyklasowych. Bo choć unikamy mówienia o tym, że istnieje klasowość na świecie, to jednak wszyscy nie mamy równo. Często w pary wiążą się osoby z tych samych grup społecznych. Jeśli więc swój wózek traktujemy jako to, co nas definiuje ? podświadomie klasyfikujemy się do grupy niepełnosprawnych. A warto zauważyć, że najpopularniejsze ON (np. blogerka Dominika Budzyńska czy Miss Polski na wózku Olga Fijałkowska) wcale nie spotykają się z wózkowiczami. Bo wózek nie jest ich definicją, a jedynie elementem, środkiem transportu, ułatwieniem. Mnie kiedyś znajomy powiedział (zacytuję dosłownie, co wrażliwszych proszę o zamknięcie oczu): ?Bo ty na swój wózek masz po prostu wyjebane?.

I tego Wam też życzę. Jeśli zakochacie się w kimś niepełnosprawnym ? super. Najważniejsza jest miłość. Ale jeśli wierzycie, że tylko z taką osobą znajdziecie szczęście i zamykacie się w getcie ON ? pora to zmienić. Życie jest jedno, a wózek nie robi z człowieka osoby gorszej. Pod jednym warunkiem ? jeśli sami za gorszych się nie uważamy.

Sylwia Błach

Komentarze do artykułu mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

Najczęściej komentowane
obrazek
Dziecko niepełnosprawne
Przekleństwo... Tak! To jest przekleństwo! Nikt przecież na własne życzenie nie ...
Ilość komentarzy: 39
obrazek
Dziękuję, ale nie skorzystam?
Zastanawiałam się, czy w ogóle publikować ten artykuł. Ale ponieważ założeniem portalu ...
Ilość komentarzy: 39
obrazek
Renta socjalna
Tym razem coś z troszkę innej beczki, bo nie będzie to historia ...
Ilość komentarzy: 38
obrazek
(Nie) Taka sama
Niby jestem taka sama jak Wy. Niby mamy podobne problemy. A ...
Ilość komentarzy: 31
obrazek
Centrum Zdrowia Dziecka ? wstyd i hańba!
Chcemy zaprezentować Wam dzisiaj coś ważnego! Materiał, który dostaliśmy od pewnej mamy ...
Ilość komentarzy: 30
obrazek
Jaki jest cel niepełnosprawności?
Tylu wokół niepełnosprawnych... FOL co rusz prezentuje kolejnego podopiecznego fundacji, obecnie organizuje ...
Ilość komentarzy: 28
obrazek
FAR far away... czyli co ze mną? (wersja odświeżona)
Jak wiadomo, jedną z najskuteczniejszych metod nauki mobilności i samodzielności osób z ...
Ilość komentarzy: 26
obrazek
A my i tak Damy Radę!
Nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie myślałam, że uczciwy od początku do końca ...
Ilość komentarzy: 25
obrazek
Tolerancja ? zbawienie czy przekleństwo?
Tolerancja ? modna i promowana przez środki masowego przekazu postawa społeczna. Za ...
Ilość komentarzy: 25
obrazek
Bo tatuś poszedł na piwo
Hanna słodką dziewczynką jest przeważnie ;) Jak nic jej nie dolega, czyli ...
Ilość komentarzy: 23
obrazek
?Nic się nie stało...?
Listopadowy temat, trochę smutny może, ale sensowny Dawno nie pisałam, nie ...
Ilość komentarzy: 21
obrazek
Wyrzuceni poza system
Przyczynkiem do napisania poniższego tekstu stał się artykuł ?Walka moja codzienna? opublikowany ...
Ilość komentarzy: 20

Kto jest Online

Na portalu jest teraz

0 użytkowników73 gości
X  Nie pokazuj więcej
Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.

Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Więcej informacji o celu ich używania w przeglądarce znajdziesz tutaj.