Czwartek, 21 września 2017. Imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca Wyślij kartkę >>>
PDF Drukuj Email
Dodany przez Iga Głodzik | wtorek, 11 września 2012 21:53
Życiowe ADHD
Zostałam zapytana przez Dziennikarkę, skąd wzięłam tyle fantów. Odpowiedziałam ?Nie wiem... mam życiowe ADHD?. Mogłam płakać, użalać się nad sobą, przeklinać złośliwy los. Mogłam też otrzeć łzy i zacząć działać. Te miesiące na OIOMie mijają szybciej i są mniej dokuczliwe, bo wiem, że nie przyglądam się cierpieniu mojego dziecka biernie. Nie mogłam Szymona donosić, ale mogę zrobić wszystko, by zapewnić mu dużo miłości i fundusze na rehabilitację.

Pewnego dnia powiedziałam: ?Muszę coś zrobić, bo oszaleję!? Siadłam przy komputerze, a pomysły same napływały mi do głowy. Miłości nam nie zabraknie, pieniędzy niestety tak. Błyskiem pojawił się apel napisany od serca, a potem pomysł na licytację z fantami od celebrytów. Pomyślałam: ludzie coś nam dadzą, ale w zamian będą mieli coś dla siebie. Może to będzie rzecz, o której zawsze marzyli? Książka z podpisem ulubionej pisarki albo koszulka podziwianego piłkarza z autografem. Ja marzyłam o płycie Stana Borysa z podpisem, ale koniecznie, żeby był tam mój ukochany utwór ?Jaskółka?. Zdobyłam!!! Oddam ją oczywiście na licytację dla Szymka. Ale mam ją w garści, spełniłam marzenie. Nie ma rzeczy niemożliwych!

Trzeba tylko chcieć! Chcieć podnieść się z fotela, działać! Użalanie się przychodzi nam wszystkim łatwo. Mnie też, nie przeczę. Nie wszyscy jednak potrafią zmobilizować się do działania, poprzestają na narzekaniu. Znam kobietę... Twarda jest. Ma dziecko z ciężkim porażeniem mózgowym - śliczna dziewczynka o przecudnym, głębokim spojrzeniu, nie ma szansy na samodzielne życie. Jej matka wylała morze łez, może nawet więcej niż ja. Kto to zliczy? Ale swoją życiową tragedię zamieniła w coś bezcennego. Pomaga ludziom doświadczonym przez los. Pomaga też nam, a dzięki Kasi mamy świadomość, że w tym całym dramacie nie jesteśmy osamotnieni.

Ja też wykrzesałam z siebie iskrę, która rozpaliła serca wielu ludzi, zachęciła do walki. Dziś koleżanka Iza napisała mi: ?Nie dopuszczałam myśli, że mogłoby mnie takie coś trafić, ale spotkanie z Tobą było jak obuchem w ten pusty łeb, że powinnam się cieszyć, a jak mam możliwość - pomóc. A jak nie mam możliwości to spróbować i próbuję?.

Uruchomiła znajomych, sama stukała do drzwi. Załatwiła płytę Golec uOrkiestra z podpisami, fanty od Stachursky'ego, Alicji Janosz. Jej koleżanka, która zapaliła się do pomysłu i dołączyła do akcji, tak to skomentowała: ?Dziękuje za spotkanie... i faktycznie zarażasz pozytywnym myśleniem... Wiesz... fajnie jest się spotkać z kimś, kto jest cały czas uśmiechnięty i mówi o radosnych sprawach niż z kimś, kto spotyka się z Tobą, żeby tylko pomarudzić...?

Iskra mojego entuzjazmu rozpaliła ogień w ludzkich sercach. Zmotywowała ich do działania. Rozeszła się dalej jak pożar, który podpala suche źdźbła. Tyle, że my nie zostawiamy pogorzeliska, lecz wielką dobroć. Ludzie pomagają Szymkowi, choć nie mają z nim wspólnych genów i nie mają z tego tytułu żadnych profitów. Tylko moją radość, że będziemy mieli szansę na najlepszych specjalistów, a Szymon na sprawność. Poza satysfakcją nie mają nic. A może mają właśnie bardzo wiele???

Przeczytałam: ?Może byłaś mi potrzebna w moim życiu... rozwala mnie duma, że jak sobie wytyczyłam cel, to go osiągnęłam?. Jestem absolutnie świadoma, że moje pomysły byłyby bezwartościowe, gdyby nie takie osoby jak Iza. Jak wielu z Was, czytających te słowa. Ale Wasza wielkość polega na tym, że Wam się chce!

Ludzie lubią krytykować. Siedzą w miejscu i są źle nastawieni do tych, którzy potrafią wykrzesać z siebie energię, żeby coś zrobić. To jest zdecydowanie łatwiejsze, niż zmobilizowanie się do działania. Narzekanie nie wymaga żadnego wysiłku. Podniesienie się z fotela, gdy jest się przygnębionym - tak.

Ja zawsze powtarzam, że mimo tych wszystkich przeciwności losu nie mogę powiedzieć o sobie, że jestem nieszczęśliwa. Mam dwójkę dzieci szczególnej troski, walczymy w sądzie o rozszerzenie widzeń z synem Jacka, deweloper ma dwuletnie opóźnienia w budowie mieszkania, mamy wielki kredyt, niewiele pieniędzy, mam ciężko chore kolano i nie mogę już praktycznie chodzić ani prowadzić auta. Ale potrafię się uśmiechać. Na tym... i tylko na tym polega moja ?wielkość?, że mi się chce!

Jest jeszcze wiele rzeczy, sytuacji, które mnie cieszą. Nauczyliśmy się czerpać radość z drobiazgów. Ostatnią rzeczą, którą byłabym w stanie zrobić, to upaść bezwładnie na łóżko i się poddać. Nigdy! Za dużo pięknych rzeczy by mnie ominęło. Nie postrzegam mojego życia poprzez pryzmat wcześniactwa moich dzieci i ich pobytu w szpitalu. Patrzę na postępy syna, doświadczam miłości wspaniałego mężczyzny. Dla mnie świeci to samo słońce, co dla każdego innego człowieka stąpającego po ziemi. Tyle, że ja czerpię z tego radość. Mimo wszystko...

Iga Głodzik

Komentarze do artykułu mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

Najczęściej komentowane
obrazek
Dziecko niepełnosprawne
Przekleństwo... Tak! To jest przekleństwo! Nikt przecież na własne życzenie nie ...
Ilość komentarzy: 39
obrazek
Dziękuję, ale nie skorzystam?
Zastanawiałam się, czy w ogóle publikować ten artykuł. Ale ponieważ założeniem portalu ...
Ilość komentarzy: 39
obrazek
Renta socjalna
Tym razem coś z troszkę innej beczki, bo nie będzie to historia ...
Ilość komentarzy: 38
obrazek
(Nie) Taka sama
Niby jestem taka sama jak Wy. Niby mamy podobne problemy. A ...
Ilość komentarzy: 31
obrazek
Centrum Zdrowia Dziecka ? wstyd i hańba!
Chcemy zaprezentować Wam dzisiaj coś ważnego! Materiał, który dostaliśmy od pewnej mamy ...
Ilość komentarzy: 30
obrazek
Jaki jest cel niepełnosprawności?
Tylu wokół niepełnosprawnych... FOL co rusz prezentuje kolejnego podopiecznego fundacji, obecnie organizuje ...
Ilość komentarzy: 28
obrazek
FAR far away... czyli co ze mną? (wersja odświeżona)
Jak wiadomo, jedną z najskuteczniejszych metod nauki mobilności i samodzielności osób z ...
Ilość komentarzy: 26
obrazek
A my i tak Damy Radę!
Nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie myślałam, że uczciwy od początku do końca ...
Ilość komentarzy: 25
obrazek
Tolerancja ? zbawienie czy przekleństwo?
Tolerancja ? modna i promowana przez środki masowego przekazu postawa społeczna. Za ...
Ilość komentarzy: 25
obrazek
Bo tatuś poszedł na piwo
Hanna słodką dziewczynką jest przeważnie ;) Jak nic jej nie dolega, czyli ...
Ilość komentarzy: 23
obrazek
?Nic się nie stało...?
Listopadowy temat, trochę smutny może, ale sensowny Dawno nie pisałam, nie ...
Ilość komentarzy: 21
obrazek
Wyrzuceni poza system
Przyczynkiem do napisania poniższego tekstu stał się artykuł ?Walka moja codzienna? opublikowany ...
Ilość komentarzy: 20

Kto jest Online

Na portalu jest teraz

0 użytkowników61 gości
X  Nie pokazuj więcej
Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.

Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Więcej informacji o celu ich używania w przeglądarce znajdziesz tutaj.