PDF Drukuj Email
Dodany przez Aleksandra Nalewaja | środa, 27 sierpnia 2014 20:38 | Poprawiony: środa, 27 sierpnia 2014 20:39
Nie ma kaleki – jest człowiek
Słowa Marii Grzegorzewskiej: „Nie ma kaleki - jest człowiek” skierowane są nie tylko do społeczeństwa, ale również do samego człowieka niepełnosprawnego. Niepełnosprawność bowiem jest stanem, którego każdy sprawny człowiek pragnie uniknąć, często podświadomie budzi ona lęk już przy kontakcie z osobą nie w pełni sprawną.

Nasza kultura, zbudowana na antycznej wartości poszanowania i godności osoby ludzkiej oraz na chrześcijańskiej miłości bliźniego, nie pozwala na wyrażanie negatywnych emocji wobec osób z niepełnosprawnością, tłumi agresję kumulowaną w słownych określeniach niepełnosprawności, jednakże lęk ten powoduje częste odseparowywanie ludzi sprawnych od ludzi posiadających dysfunkcje rozwojowe. Często zdarza się również, że sama osoba niepełnosprawna z obawy przed odrzuceniem izoluje się od zdrowej części społeczeństwa, staje pasywna względem niej, bądź z uwagi na fakt „pokrzywdzenia przez los” wysuwa roszczenia wobec otaczających ją ludzi.

Właśnie z takimi osobami w różnym wieku spotykam się najczęściej: czekającymi na mannę z nieba, która - jeśli nadejdzie - wcale nie cieszy, gdyż w jej zdobycie nie włożono  grama wysiłku. Dlatego z  punktu widzenia oligofrenopedagoga pracującego z osobami z niepełnosprawnością, ale  też z punktu widzenia osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim PODAWANIU WSZYSTKIEGO OSOBOM Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ NA TACY mówię stanowcze NIE!!!

Wychować do „wyuczonej bezradności” zawsze możemy, tylko PO CO i z korzyścią dla kogo?  Niepełnosprawny „delikwent” wychowany w poczuciu bycia „pępkiem świata” prędzej  czy później staje się człowiekiem - określając delikatnie – nielubianym, rzucającym cień na całą populację osób z niepełnosprawnością na zasadzie: JEDEN zawinił, WSZYSCY OBERWALI. Za to osoba z niepełnosprawnością, która by coś osiągnąć, musi się postarać, ma świadomość sprawstwa, co daje jej poczucie ogromnej radości, decyzyjności, itp. Rzuca też światło na wszystkie osoby z niepełnosprawnością, tylko tym razem pokazuje, że niepełnosprawni to nie ci, którzy wiecznie pasożytują na zdrowej części społeczeństwa, a CI, KTÓRZY MIMO WSZYSTKO DAJĄ RADĘ stając się tym samym MOTYWACJĄ dla innych :)

Pomagajmy, ale mądrze, dajmy WĘDKI, zamiast ryb, a korzyść będzie obopólna :)

Aleksandra Nalewaja